O-la-la

Blog Oli Lazar

Szykuje się pierwszy w Polsce przegląd filmów kulinarnych

z 5 komentarzami

Kiedy niecałe dwa miesiące temu pisałam o nowojorskim festiwalu filmów kulinarnych nie spodziewałam się, że już tej jesieni doczekamy się podobnej imprezy w Polsce.

Kuchnia.tv na podobieństwo siostrzanego kanału Planete (organizatora Planete Doc Review), będzie organizatorem pierwszego przeglądu filmów kulinarnych, a wydarzenie zaplanowano na 23-25 października 2009. Selekcja filmów trwa, a z dużym prawdopodobieństwem zobaczyć będzie można:

Food inc, reż Robert Kenner – http://www.foodincmovie.com/
Food fight, reż. Chris Taylor – http://www.foodfightthedoc.com/
Terra Madre, reż. Ormanno Olmi
-http://www.slowfoodonfilm.it/ita/trailer_terramadre.lasso

Ja już się cieszę i wpisuję to wydarzenie do kalendarza.

Trailer Food Inc:

Trailer Food Fight:

Written by olalazar

7 Sierpień 2009 @ 10:19 am

Napisane w Wszystkie inne

Odpowiedzi: 5

Subscribe to comments with RSS.

  1. super wiadomość, też zapisuję w kalendarzu i z pewnością się wybiorę:)

    restaurantica

    9 Sierpień 2009 at 9:09 am

  2. To bardzo dobra wiadomość, to wyśmienita, smakowita wiadomość.Chociaż zdaje się, że nie będzie już tak smakowicie po obejrzeniu niektórych filmów. Wielkie dzięki za informację.

    tylmur

    14 Sierpień 2009 at 9:26 pm

  3. Ja nie na temat:
    czy możesz polecić mi na jesień restaurację w Krakowie używającą sezonowe produkty, z kucharzem gotującym z wyobraźnią. Dostępność win bylaby plusem. Nie musi być elegancka – musi mieć dobre jedzenie(nie lubię tzw kuchni polskiej). Nie odsylaj mnie do gazstronautów tylko się zlituj – please!
    Romek Samolot.

    romeksamolot

    21 Sierpień 2009 at 10:42 am

    • oj, duże masz wymagania jak na Polskę w ogóle

      możesz wypróbować Ancorę, ale tam jest sterylnie i szef kuchni chyba jeszcze nie docenia polskich produktów, choć pewnie się stara. wyobraźnia i wina są. ps. dawno tam nie byłam

      będę w KRK od wtorku do niedzieli, więc jeśli dla Ciebie nie będzie za późno, to mam nadzieję, że za tydzień coś jeszcze będę mogła polecić

      olalazar

      21 Sierpień 2009 at 11:41 am

  4. W ancorę moja noga nie postanie bo na kwadratowych talerzach podają gołymi ręcami i podają kukurudzę w środku zimy za 400zł – to ja taki gupi nie jestem.

    Pamiętam kiedyś czytałem o miejscu blisko rynku gdzie co tydzień samolotem sprowadzają świeże ryby z Normandii i kuchnia jest nooo – ludzka. Nie pamiętam nazwy.
    Potrzebuję coś na październik więc czasu kupa.

    (wiesz – Graham Elliot Europy Wschodniej))))

    romeksamolot

    21 Sierpień 2009 at 4:39 pm


Dodaj komentarz