O-la-la

Blog Oli Lazar

Czy jedząc (bardzo często) sushi można się zatruć rtęcią?

z jednym komentarzem

Jeremy Piven upiera się, że on się zatruł. Jego koledzy z zespołu teatralnego twierdzą, że symuluje, ale o tym, że częste jedzenie ryb, a zwłaszcza ryb długowiecznych (tuńczyk – 9 lat, skumbria czyli king mackerel 14 lat, rekin – 36 lat) i pochodzących z zanieczyszczonych wód jest niewskazane, mówi i pisze się coraz częściej.  Co więcej, z dokumentu na który powołuje się Marion Nestle (guru w dziedzinie żywienia, przemysłu spożywczego, marketingu spożywczego i wszelkich niewidocznych gołym okiem powiązań między wielką polityką, wielkim biznesem, a tym co ląduje na naszych talerzach) wynika, że w ani jednym z 291 przebadanych amerykańskich strumieni nie znaleziono ryb, które nie byłyby skażone rtęcią.

Wracając do Jeremiego, w wywiadzie u Lettermana (jestem od Davida L. lekko uzależniona) przyznaje, że od 20 lat jadł tylko ryby (zero mięsa i nabiału) oraz twierdzi, że kiedy poddał się badaniu, stężenie rtęci w jego organizmie przekraczało dopuszczalną normę blisko dwudziestokrotnie. Wierzyć, nie wierzyć, posłuchać można:

Written by olalazar

21 Wrzesień 2009 @ 4:10 pm

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Jak wiadomo, każda przesada jest niebezpieczna.

    Fro

    4 Październik 2009 at 10:24 pm


Dodaj komentarz